Spotkanie,
na którym nic nie zapada

Zwołujesz spotkanie, bo trzeba coś rozstrzygnąć. Dwie godziny, wszyscy się wypowiedzieli, atmosfera dobra. Wychodzicie i po tygodniu okazuje się, że każdy zrozumiał ustalenia inaczej — albo że nie było żadnych ustaleń, tylko wymiana zdań.

Przyczyna jest prawie zawsze ta sama: prowadzący robił jedną z dwóch rzeczy, a powinien trzecią.

Trzy role, które łatwo pomylić

Moderator pilnuje czasu, udziela głosu, spisuje wnioski. Efektem jest uporządkowana wymiana opinii. Wszyscy się wypowiedzieli i nikt niczego nie rozstrzygnął — bo rozstrzyganie nie było celem.

Doradca ma odpowiedź i prowadzi grupę tak, żeby do niej doszła. Efektem jest rozstrzygnięcie, którego nikt poza prowadzącym nie uznaje za swoje. Ludzie wychodzą z poczuciem, że spotkanie było przedstawieniem.

Facylitator nie ma odpowiedzi i nie udaje, że ma. Jego zadaniem jest doprowadzić grupę do miejsca, w którym ona rozstrzyga. To wymaga innych narzędzi niż dwie poprzednie role — i innej dyscypliny, bo prowadzący ma zwykle własne zdanie i musi je świadomie odłożyć.

Większość spotkań „warsztatowych" w firmach to moderacja z domieszką doradztwa. Stąd rozczarowanie: format obiecuje wspólne rozstrzygnięcie, a dostarcza albo dyskusję bez wniosku, albo cudzą decyzję w opakowaniu partycypacji.

Ile to kosztuje

Warto policzyć, zanim uzna się to za problem miękki. Dwugodzinne spotkanie ośmiu osób to szesnaście osobogodzin. Jeśli w firmie odbywają się dwa takie tygodniowo i połowa kończy się bez rozstrzygnięcia, to około ośmiuset osobogodzin rocznie — pół etatu wydane na rozmowy, po których świat wygląda tak samo.

Do tego dochodzi koszt niewidoczny w kalendarzu: sprawy, które czekają na kolejne spotkanie, bo na poprzednim nic nie zapadło, i decyzje przesuwane w czasie o tygodnie.

Pięć warunków, przy których facylitacja ma sens

Facylitacja nie jest lepsza od moderacji. Jest odpowiedzią na inną sytuację. Ma sens, gdy spełnione są wszystkie pięć:

  1. Decyzja nie jest jeszcze podjęta. Naprawdę, nie „w zasadzie".
  2. Uczestnicy mają rzeczywisty zakres wpływu. Coś w wyniku spotkania może się zmienić.
  3. Istnieją różnice perspektyw, które wymagają ujawnienia. Gdyby wszyscy myśleli tak samo, wystarczyłby mail.
  4. Problem jest złożony lub niejednoznaczny. Nie ma jednej poprawnej odpowiedzi do znalezienia.
  5. Zespół musi myśleć razem, a nie tylko wykonać decyzję. Sposób dojścia do wniosku ma znaczenie dla tego, co będzie potem.

Pięć sytuacji, w których szkodzi

I odwrotnie — są sytuacje, w których facylitacja nie tylko nie pomaga, ale kosztuje.

  • Decyzja jest już podjęta. Wtedy spotkanie jest inscenizacją, a ludzie to wyczuwają w ciągu kwadransa.
  • Zakres wpływu jest pozorny. Można dyskutować o kolorze, nie o kierunku — i nikt tego nie powiedział na wstępie.
  • Celem jest zebranie opinii albo informacji. Do tego służy ankieta albo rozmowa, nie dwugodzinna sesja.
  • Sytuacja wymaga jednoznacznego rozstrzygnięcia. Kryzys, termin, przepis — to są momenty na decyzję, nie na proces.
  • Brakuje minimalnych warunków bezpieczeństwa rozmowy. Jeśli ludzie boją się mówić, facylitacja to wydobędzie i zostawi bez ochrony.

Najkosztowniejszy z tych błędów to pierwszy. Sesja przy decyzji już podjętej nie jest neutralna — nie kończy się na zmarnowanych dwóch godzinach. Uczy zespół, że proces konsultacyjny w tej firmie jest fasadą, i zatruwa każdą kolejną próbę, także tę uczciwą.

Trzy pytania przed zwołaniem spotkania

Zanim wyślesz zaproszenie, odpowiedz sobie na trzy pytania i zapisz odpowiedzi.

Czy jestem gotów wyjść z innym wynikiem, niż zakładam? Jeśli nie, to nie jest spotkanie facylitowane i nie należy go tak nazywać. Można je spokojnie poprowadzić jako informacyjne — to uczciwe i nikt nie ma pretensji.

Co dokładnie podlega rozstrzygnięciu, a co nie? Granicę trzeba nazwać na początku spotkania, nie w jego trakcie. Nienazwana granica jest odkrywana przez uczestników metodą prób i za każdym razem kosztuje zaufanie.

Kto zapisze ustalenie i gdzie ono trafi? Rozstrzygnięcie, które nie zostało zapisane w momencie zapadnięcia, po tygodniu istnieje w tylu wersjach, ilu było uczestników.

Te trzy odpowiedzi rozwiązują większość problemów, dla których zwykle szuka się technik facylitacyjnych.

Szkolenie powiązane

Prowadzenie spotkań, które kończą się rozstrzygnięciem — struktura sesji, sterowanie rozmową i granica między facylitacją a wpływaniem na wynik — to przedmiot całodniowego szkolenia FALCON.

Zobacz program FALCON
Wszystkie wpisy